PRZETRWANIE W GÓRACH



         Góry zajmują znaczną część powierzchni ziemi i występują w większości krajów świata. Klimat gór odznacza się dużą surowością. Charakteryzują go nagłe zmiany pogody z dużymi różnicami temperatur w ciągu doby, sięgające nawet kilkudziesięciu stopni Celsjusza. Temperatura powietrza w miarę wznoszenia się w górę zazwyczaj obniża się o 0,5o C na każde 100 metrów. Góry to królestwo wiatrów. Ze szczególną siłą wieją one na górskich grzbietach i przełęczach, niekiedy nawet uniemożliwiając marsz. Z górskich grzbietów w doliny często wieją ciepłe wiatry fenowe, o dużej sile i wielostronnym negatywnym działaniu, także na psychikę człowieka (wiatr halny w naszych Tatrach). Wiosną taki wiatr znacznie przyspiesza topnienie śniegów, zrzuca nawisy i śnieżne mosty, powoduje lawiny i powodzie.
         Powietrze w górach jest czyste, zawiera mało pyłu, dymu oraz pary wodnej, dodatkowo warstwa powietrza jest cieńsza, dlatego też promieniowanie słoneczne jest bardzo intensywne a szczególnie promieniowanie ultrafioletowe, przed którym należy chronić skórę i oczy.
         Często w górach występują gwałtowne burze i obfite deszcze. Mimo tego powietrze w górach jest suche, bo zawiera bardzo mało wilgoci. W miarę wznoszenia się w górę zmniejsza się ciśnienie atmosferyczne, na przykład na wysokości 5500 metrów jest ono niemal dwa razy niższe jak na poziomie morza. Im powietrze jest bardziej rozrzedzone, tym mniejsze jest cząstkowe ciśnienie tlenu. Gdy spadek ten jest znaczny, człowiek odczuwa niedostatek tlenu i rozwijają się u niego objawy choroby górskiej. Zjawisko to może wystąpić u wrażliwych osób już na wysokości niewiele ponad dwa tysiące metrów. Szybkość podróżowania w górę ma tu istotne znaczenie. Kto z nizin przylatuje samolotem do miejscowości położonej ponad 2500 m ponad poziom morza, ten łatwiej zachoruje niż osoba, która różnicę wzniesienia pokonuje w ciągu kilku dni i ma możliwość zaaklimatyzowania się.
         W czasie wyprawy w góry na wysokości przekraczające 2500 m, gdy wystąpią pierwsze objawy łagodnej postaci choroby górskiej, takie jak senność, bóle głowy, uczucie rozpierania w klatce piersiowej, nudności, trzeba pozostać na tej samej wysokości, aż one ustąpią. Jeśli nie ustąpią przez kilka dni - zejść niżej. Wystąpienie takich objawów wymaga też natychmiastowego zmniejszenia wysiłku fizycznego, zwiększenia czasu odpoczynków i picia dużej ilości herbaty z sokiem cytrynowym. Zaleca się też zażywanie preparatu składającego się z: wit. "C" - 0,05 g, kwasu cytrynowego - 0,5 g i glukozy - 50 g. Od bólu głowy stosujemy aspirynę, amidopirynę itp. Jednocześnie podajemy tonizujące leki nasercowe z których dobry jest glukardiamid.
         Pojawienie się duszności, kaszlu, pienistej plwociny, sinicy, zaburzeń równowagi lub świadomości, niezwykłej senności świadczy o zachorowaniu na ciężką postać choroby górskiej (obrzęk płuc, obrzęk mózgu). Chorego należy niezwłocznie przetransportować w pozycji siedzącej w okolice niżej położone (najlepiej poniżej 1700 m nad poziomem morza), gdyż pozostawienie go na dotychczasowej wysokości grozi śmiercią. Jednocześnie należy podać choremu środki nasercowe, uspokajające i moczopędne oraz tlen.
         Roślinność gór jest różnorodna i zależy od strefy klimatycznej, jednak zazwyczaj powyżej 1500 - 2000 metrów lasy zastępowane są przez łąki zwane alpejskimi. Im wyżej tym mniej roślin i od 3000 - 4500 metrów zaczyna się kraina wiecznego śniegu i lodu.
         Niektóre z roślin górskich są jadalne. W górach Kaukazu i Azji Środkowej występuje eremurus (Eremurus spectabilis), wysoka do 2 metrów roślina z mieczowatymi liśćmi i pionowo sterczącą kiścią kwiatów żółtawego koloru. Jej bulwiaste, rozmieszczone gwiaździście korzenie, można jeść gotowane lub pieczone.
         W tym samym rejonie rośnie orzech włoski Juglans regia. Jądra orzechów są bardzo pożywne, zawierają około 77% tłuszczu i 21% białka. Zewnętrzna, zielona, mięsista łupina niedojrzałych orzechów jest wyjątkowo bogata w witaminę "C" i dlatego odwar z niej to bardzo dobry środek tonizujący. Liście orzecha mają właściwości bakteriobójcze i można je stosować do leczenia ran i wrzodów. Z przefermentowanych i wysuszonych liści można otrzymać napar zastępujący herbatę.
         Wiązowiec kaukaski Celtis caucasica to niewysokie (7-12m) drzewo lub krzew rosnące na skałach gór Kaukazu i Azji Środkowej na wysokości do 1500 metrów ponad poziom morza. Na gałęziach, wśród jajowatych, ciemnozielonych, twardych liści, szorstkich z góry i pokrytych puszkiem od dołu, gdzieniegdzie widać okrągłe owoce. Dojrzewają one we wrześniu i październiku, przybierając brązowy lub niemal fioletowy kolor a ich jadalny miękisz ma słodkawy smak.
         W bezleśnych górach i gliniastych pustyniach Kazachstanu i Azji Środkowej rośnie Megacarpae gigantea, bylina z prostymi, na wierzchołku rozgałęziającymi się pędami wysokości do 40 cm oraz pierzastymi liśćmi długości do 15 cm. Jej kwiaty zebrane są w nieduże kiście w formie miotełek, mają fioletowo-różowe korony. Mięsiste korzenie rośliny, ważące do 250 gramów, zawierające około 50% skrobi, nadają się do jedzenia po ugotowaniu lub upieczeniu.
         W górach Europy południowej, Azji Środkowej, Himalajach, a także w Chinach i Japonii rośnie kolczasty krzew lub małe drzewo głożyna pospolita Ziziphus jujuba, tworząc niekiedy zwarte zarośla. W sierpniu dojrzewają okrągłe, czerwono-brązowe, błyszczące owoce, zawierające do 40% węglowodanów i ponad 5% białek. Można je jeść surowe, suszone lub kandyzowane. Owoce i liście głożyny zawierają dużo witaminy "C".
         Fauna gór zależy przede wszystkim od strefy geograficznej. Kozice i jelenie, niedźwiedzie, duże koty jak ryś czy pantera śnieżna, różne gryzonie, drapieżne ptaki, to niepełny wykaz zwierząt stale bytujących w górach.
         Góry rokrocznie pochłaniają wiele ofiar z powodu lawin śnieżnych, kamiennych, nagłych załamań pogody powodujących znaczne obniżenie temperatury, ograniczenie widoczności, oblodzenie, opady śniegu, zwiększenie prędkości wiatru. Ludzie, którzy znaleźli się niespodziewanie dla siebie w górach z dala od cywilizacji nie zawsze znajdują dość sił, aby stawić czoło zaistniałej sytuacji i uratować swoje życie. Ale najczęściej ich śmierć jest spowodowana nie przez siły przyrody, tylko przez niewłaściwe przygotowanie, wyposażenie (bez ciepłego swetra, nieprzemakalnej kurtki i mocnych butów nie można iść w góry), brak doświadczenia, lekceważenie trudności marszruty i nadmierne zaufanie we własne siły i możliwości. Często przyczyną tragedii jest niezdyscyplinowanie turystów, niewłaściwe postępowanie kierownika wycieczki (przewodnika), lekceważenie prognozy pogody i komunikatów górskiej służby ratowniczej, nieprzestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa i zarządzeń miejscowych władz.
         Największy procent wypadków zdarza się wśród samotnych turystów. Niemal wszystkie wypadki przytrafiają się im podczas jednodniowych wycieczek. W krajach byłego Związku Radzieckiego obowiązuje przepis "pisany krwią turystów" - na łatwą trasę może wyruszyć grupa licząca nie mniej niż 4 a na trudną nie mniej niż 6 osób. Jest to moim zdaniem jak najbardziej słuszne i logiczne, ponieważ w przypadku samotnie idącego człowieka, w rzadko odwiedzanej przez ludzi okolicy, nawet niegroźne zwichnięcie nogi może być przyczyną tragedii.
         Marsz w górach jest trudny. Strome zbocza, kręte ścieżki, sypkie piargi, śliskie skały, urwiska, głębokie szczeliny w lodowcu połączone kruchymi śnieżnymi mostami, niebezpieczne nawisy śnieżne, zbocza grożące zejściem lawiny, to wszystko powoduje, że wybierając trasę marszu w górach, zazwyczaj musimy nadkładać drogi, obchodząc niebezpieczne miejsca. Pomyślne przejście zaplanowanej trasy w górach często zależy od pogody. Po ulewie niektóre odcinki górskich ścieżek mogą być niebezpieczne, lub nawet nie do przejścia. Nieduże strumyki mogą zamienić się w rozszalałe rzeki. Gęsta mgła spowoduje, że musimy pozostać na miejscu, gdzie nas ogarnęła, bowiem dalszy marsz "na ślepo", to prawie pewna śmierć.
          Nie wolno lekceważyć sił przyrody. Nawet w trakcie upalnego lata w wysokich górach, także naszych Tatrach, zdarzają się załamania pogody, silny wiatr z deszczem lub śniegiem może szybko doprowadzić nie przygotowanych i nie ukrytych ludzi do utraty sił a nawet śmierci wskutek hipotermii (znacznego wychłodzenia ciała). Dlatego bardzo ważne jest przewidywanie pogody. Szybki spadek ciśnienia atmosferycznego to pewna oznaka nadchodzącej burzy. Pierzaste obłoki przesuwające się po czystym niebie oznaczają zbliżające się pogorszenie pogody. Mroczne, kłębiące się chmury zwiastują burzę z ulewą lub gradem. Na możliwość zmiany pogody wskazuje też zjawisko "halo" - tęczowe kręgi wokół słońca lub księżyca.
         Podczas marszu w górach musimy brać pod uwagę porę dnia, bowiem na przykład lawiniaste zbocza najbezpieczniej jest pokonywać o świcie lub nocą a górski potok zasilany z pobliskiego lodowca wczesnym rankiem (od 6 do 9). Muszę podkreślić, że forsowanie w bród górskiego potoku o głębokości powyżej 1 metra i bystrym prądzie grozi śmiercią.
         Optymalny ciężar plecaka nie powinien przewyższać 1/3 masy ciała. 10 minutowe odpoczynki należy robić co ok. 45 min. marszu. Ilekroć dostajemy zadyszki, częstotliwość pulsu wzrasta powyżej 120 uderzeń na minutę, wówczas należy zatrzymać się, unormować oddech i puls.
         Ważną rolę w zwiększeniu zdolności do pracy i zmniejszeniu dokuczliwych objawów choroby górskiej odgrywają węglowodany, a szczególnie cukry proste jak fruktoza, glukoza, które są szybko przyswajane. Podczas trudnej drogi, ciężkiej pracy fizycznej, jest celowe jeść je niedużymi porcjami w ciągu całego dnia. Bardzo efektywnym okazuje się w górach spożywanie razem z węglowodanami kwasu askorbinowego (witamina "C"), soku cytrynowego, ekstraktu z żurawin. Niektórzy specjaliści uważają, że zapobiega to w pewnym stopniu rozwojowi choroby górskiej. Kierowcy, prowadzący samochody wysokogórskimi drogami Kaukazu, jedzą duże ilości cebuli. Ponieważ już na wysokości 2000 metrów obserwuje się pogorszenie a nawet utratę apetytu, zalecane jest włączenie do jadłospisu większych ilości przypraw.
         W górach nie powinno się pić alkoholu, ponieważ znacznie zwiększa utratę ciepła, obniża refleks i sprawność, zwielokrotnia możliwość wypadku nawet przez kilka następnych dni. Również palenie tytoniu jest szkodliwe, bowiem powoduje zwężenie obwodowych naczyń krwionośnych, gorsze ukrwienie zwłaszcza stóp i dłoni, zwiększa możliwość odmrożenia.
         Przebywając w górach, nierzadko odczuwamy uczucie suchości w ustach, często występujące pragnienie. Jest to naturalny objaw, bowiem w górach organizm traci kilkakrotnie więcej wody, niż na nizinach, głównie poprzez płuca. Bardzo suche górskie powietrze przenikając do płuc "wysysa" wodę z naszego ciała. Wydzielanie potu przebiega w górach nieodczuwalnie, ponieważ nie tworzy on kropli na skórze. Zapotrzebowanie człowieka na wodę pitną w ciągu doby może w górach wynosić od 3 aż do 8 litrów. Najlepiej gasić pragnienie gorącymi napojami - herbatą, gorącą wodą zakwaszoną sokiem cytrynowym.
         Najgroźniejszym niebezpieczeństwem gór, biorąc pod uwagę liczbę ofiar, są lawiny śnieżne. Lawiniaste stoki mają nachylenie od 20 do 50 stopni. Warunki sprzyjające zejściu lawiny to gładki stok, równa, twarda powierzchnia poprzedniej warstwy śniegu; południowa wystawa; rozległość stoku. Rozwój lawiny powstrzymują wszelkie przeszkody terenowe - las, wystające skały, wypukłości i garby. Jeśli jednak lawina powstała wysoko ponad lasem, może przejść przez las łamiąc drzewa jak zapałki. Najczęściej przyczyną zejścia lawiny jest ocieplenie (wiatr, deszcz, nasłonecznienie, wzrost temperatury) i osiadanie śniegu. Lawinę może uruchomić spadający na zbocze oberwany nawis śnieżny, spadający kamień, "podcięcie zbocza" przez przechodzącego lub jadącego na nartach człowieka, przebiegające zwierzę a nawet głośny okrzyk.. Ponieważ lawina powstaje w wyniku nagromadzenia śniegu, stopień niebezpieczeństwa zależy przede wszystkim od grubości warstwy śniegu i nachylenia stoku. Aby zmniejszyć ryzyko, przy grubości warstwy śniegu powyżej 50 cm, zabrania się przekraczać zbocza o nachyleniu powyżej 20 stopni wcześniej niż trzy dni od zakończenia opadu śniegu. Jeśli zaś grubość śniegu przekracza jeden metr, a wiatr nie ustaje, należy czekać nie mniej niż 5 dni. Najbardziej niebezpieczne są żleby, wąwozy, miejsca gdzie na stoku zbiegają się strumienie spływające w głąb doliny. Unikać należy przesiek "wymiecionych" w lesie przez lawiny. Niektóre mapy mają zaznaczone strzałkami miejsca najbardziej lawiniaste, jak na przykład mapa Tatrzańskiego Parku Narodowego. W czasie zagrożenia lawinowego należy wybierać trasy najmniej narażone na lawiny - grzędy, żebra, łagodne stoki, na których znajdują się przeszkody hamujące rozwój lawiny (krzaki, drzewa, skały). Lawiniasty stok pokonujemy pojedynczo, jak najwyżej, w pobliżu skał, po skosie. Idziemy po śladach prowadzącego w całkowitej ciszy.
         W stromych żlebach, rynnach i kominach skalnych oraz u ich stóp jesteśmy narażeni na lawinę kamienną. Kamień spadający w dół najczęściej odbija się wielokrotnie od podłoża, zmieniając w ten sposób swój kierunek. Widząc lub słysząc spadające kamienie należy skryć się, najlepiej pod skalnym okapem. Jeśli nie ma odpowiedniego ukrycia, należy do ostatniej chwili obserwować lot kamienia i zrobić unik osłaniając jednocześnie głowę plecakiem. Zimą niebezpieczeństwo lawin kamiennych jest niewielkie. Lawiny te spadają, gdy intensywnie taje śnieg uwalniając kamienie, a więc wiosną i latem. Najczęściej pojawiają się na wschodnich stokach około 1 do 2 godzin po wschodzie słońca i nasilają się w południe. Sprzyja ich występowaniu deszcz i mgła. Po południu najbardziej zagrożone są zachodnie stoki. Po zachodzie słońca spadanie kamieni ustaje, ale zaczną znów spadać późnym wieczorem, gdy mróz rozsadza skały. Nocą lawin kamiennych jest najmniej, z wyjątkiem nagłego ocieplenia lub deszczu. Ze względów bezpieczeństwa należy więc unikać podejść żlebami o kruchej skale. Trzeba także omijać miejsca, gdzie niedawno upadły kamienie, bo nie mamy żadnej gwarancji, że się to nie powtórzy. Zimą takie miejsca rozpoznamy łatwo po kamieniach leżących na śniegu czy lodzie. Latem świeżo spadłe kamienie są jaśniejsze, bez mchu i porostów. Strome stoki gdzie może polecieć kamienna lawina przechodzimy pojedynczo, zachowując maksymalną ostrożność, aby nie strącić ani jednego kamienia. Najpierw oglądamy trasę marszu i na wszelki wypadek wybieramy miejsca, w których możemy się schronić.
         Podsumowując trzeba podkreślić, że sukces przetrwania w górach zależy od rozsądnego wybrania najbardziej bezpiecznej, chociaż zazwyczaj i dłuższej drogi. Zawczasu należy ocenić trudności na trasie i sposoby ich pokonania, porę roku, warunki klimatyczne itp. Znać specyfikę oddziaływania czynników środowiska gór na organizm człowieka i sposoby ochrony przed nimi. Umiejętnie pokonywać przeszkody na trasie marszu. Być gotowym na spotkanie z nieoczekiwanym niebezpieczeństwem, komplikującym nasze położenie. Umieć prawidłowo rozpoznać zbliżające się niebezpieczeństwo aby zastosować odpowiednie środki ochrony.

Wróć do Strony Głównej

Moja strona - dorobek autorski © 2002 Jan P. Cieciński