ANANAS SYBERYJSKI



źródło: G.I.Worobjew (red.), "Lesnaja encikłopedia", Moskwa 1985.



          Rokitnik pospolity (Hippophaë rhamnoides L.), w Rosji często nazywany "syberyjskim ananasem" to popularny krzew ozdobny i cenna roślina lecznicza z rodziny oliwnikowatych (Elaeagnaceae).
          Jest to krzew najczęściej nie wyrastający powyżej 3,5 m z ciernistymi krótkopędami i ciernisto zakończonymi pędami (w uprawie spotyka się krzewy niemal bez cierni, tzn. pędy nie kończą się cierniem jak u osobników dziko rosnących, tylko wiązką liści, a cierniste krótkopędy są zmarniałe). Czasem dorasta do znacznie większych rozmiarów jako drzewo wysokości 10 m (na wyspach Alandzkich), rekord Polski to 12 m, a w chińskiej prowincji Syczuan, gdzie klimat jest subtropikalny rosną drzewa o średnicy ok. 1,5 m i wysokości do 18 m.

Kraków, czerwiec 2005; fot. A. Popławski.



          Z płytko rozmieszczonych długich korzeni, wydaje odrosty korzeniowe, wskutek czego wokół macierzystej rośliny może powstać wianuszek krzewów. Średnica przestrzeni zajętej przez system korzeniowy dorosłego rokitnika sięga 12 metrów. Na korzeniach rokitnika występują guzowate narośla wywoływane przez mikroorganizmy (Actinomycetes, czyli promieniowce) współżyjące z rośliną i wiążące wolny azot z powietrza, podobnie jak bakterie u roślin motylkowych. Nawiasem mówiąc to samo zjawisko spotykamy u olszy (Alnus).
           Młode pędy rokitnika są gęsto pokryte srebrzystymi, a później rdzawobrunatnymi włoskami. Ścięte pędy rokitnika można rozpoznać nawet w stanie bezlistnym po charakterystycznym, ciemnożółtym kolorze dużego rdzenia pędu i zielonkawym drewnie. Pąki ma zróżnicowane: liściowe małe, koliste, osadzone głęboko; pąki kwiatów żeńskich kuliste, podobne do liściowych, lecz nieco większe, pąki kwiatów męskich większe od żeńskich, zebrane w gęste jakby gronka, sterczące do góry w pachwinach liści. Na zamieszczonym w tekście rysunku widać wyraźnie różnicę pomiędzy pędami pokrytymi pąkami u osobników różnych płci. Rozpoznanie płci u rokitnika opiera się właśnie na porównaniu pąków kwiatowych, w okresie, gdy są dobrze wykształcone.

Rysunek z książki T.T.Trofimow, "Oblepicha", Moskwa 1988, zmieniony.



           Liście są prawie siedzące, równowąsko - lancetowate (długości do 8 cm szerokości do 0,8 cm), na brzegu podwinięte, tępe, całobrzegie, nieco podobne do liści wierzby. Ich wierzchnia strona jest gładka i lśniąca szarozielona, zaś spodnia biaława z powodu licznych srebrzystobiałych włosków, które najlepiej widać pod mikroskopem.
           Rokitnik kwitnie wczesną wiosną, przed lub równocześnie z rozwojem liści. Kwiaty są niepozorne, żółtawe, jednopłciowe, bowiem rokitnik jest rośliną dwupienną. Znaczy to, że na jednych krzewach występują kwiaty żeńskie i tam też wiążą się owoce, na drugich zaś rosną kwiaty męskie, których zadaniem jest produkcja pyłku do zapłodnienia kwiatów żeńskich. Niestety kwiaty rokitnika nie mają wartości dekoracyjnych, bo są małe i najlepiej je oglądać pod lupą. Nie jest łatwo znaleźć rysunek lub fotografię przedstawiającą kwiaty rokitnika.

źródło: "Das Buch vom Wurzen", Leipzig, Verlag fur die Frau, 1989, skorygowano błędne oznaczenie płci.



           A jak się już znajdzie, to okazuje się, że w książce: "Das Buch vom Würzen", Leipzig, Verlag für die Frau, 1989r, str. 78, wbrew przysłowiowej niemieckiej solidności zamieniono oznaczenia (kwiat męski jest oznaczony jako żeński, a żeński jako męski). Jeśli się już czepiam tego rysunku, to kwiaty żeńskie są przedstawione nieprawidłowo, ponieważ w naturze widać jedynie wychylające się spomiędzy młodych liści słupki, w kształcie wąskich języczków. Kwiatów rokitnika nie odwiedzają pszczoły ani inne owady, ponieważ jest wiatropylny i dlatego czasem spotykane stwierdzenia, że jest to roślina miododajna, trzeba włożyć między bajki.
           Owoc to kulisty lub owalny, najczęściej pomarańczowy pestkowiec podobny do jagody, soczysty i aromatyczny, osadzony na bardzo krótkiej szypułce, dojrzewa od sierpnia do października i może pozostawać na roślinie do wiosny, a nawet dłużej (o ile wcześniej nie zjedzą go ptaki lub myszy, dla których jest przysmakiem). Każdy owoc zawiera jedną gładką, spłaszczoną pestkę. Smak owoców jest charakterystyczny, kwaśno-gorzkawy ze słabo wyczuwalnym posmakiem oleju, niektórzy doszukują się smaku ananasa.
          Wbrew powszechnej opinii, w owocach rokitnika nie ma olbrzymich ilości witaminy C, chociaż jej zawartość może się wahać w dużym zakresie w zależności od odmiany lub miejsca uprawy. Najcenniejsza jest inna, rzadko spotykana zaleta - owoce rokitnika nie zawierają specyficznego enzymu askorbinazy niszczącego witaminę C i dlatego znacznie wolniej ulega ona rozkładowi podczas ich przechowywania czy przetwarzania.
           Rokitnik jest jedną z nielicznych roślin zawierających w miąższu owoców olej tłusty (8 do 12%) oraz prawdziwe bogactwo witamin i mikroelementów. Wśród nich są witaminy z grupy B, witamina E, F, K, P, kwas foliowy, karotenoidy, czyli prowitamina A, antocyjany, flawonoidy, fosfolipidy, sterydy (prowitamina D), garbniki, cukry, kwasy organiczne (cytrynowy, jabłkowy, nikotynowy), oraz makro i mikroelementy takie jak żelazo, bor, mangan i inne. Pestki zawierają do 12,5% oleju tłustego, witaminy B1, B2, i E oraz garbnik. Co ciekawe, po połączeniu oleju pochodzącego z pestek, z olejem z miąższu owoców dochodzi do niekorzystnej reakcji chemicznej, co powoduje po kilku miesiącach jego nieprzydatność w lecznictwie, bowiem działa on wówczas drażniąco na skórę. Substancje biologicznie czynne, zawarte w owocach rokitnika mają wzmacniać wzrok, działać przeciw miażdżycowo, opóźniać proces starzenia oraz zwiększać odporność na napromieniowanie promieniowaniem rentgenowskim i radioaktywnym.
          Rokitnik rośnie dziko na wybrzeżach morskich i w dolinach rzek Eurazji od Pirenejów i Wysp Brytyjskich na zachodzie, po Chiny na wschodzie, w strefie klimatu umiarkowanego. Na tym olbrzymim obszarze ma silnie wydłużony i porozrywany zasięg, a z powodu dużej zmienności morfologicznej wyodrębniono, co najmniej dziewięć podgatunków rokitnika. W Polsce jest gatunkiem chronionym, rośnie dziko jedynie wzdłuż linii brzegowej Bałtyku. Nad polskim Bałtykiem rokitnik zwyczajny jest przywiązany do zboczy klifowych brzegów, a tylko na nielicznych miejscach występuje na terenie brzegów wydmowych. Rośnie więc zarówno na glebach przepuszczalnych (luźne piaski), jak i na gliniastych, najczęściej o odczynie obojętnym lub alkalicznym.
          Rokitnik jest uprawiany w Europie, Ameryce Północnej i krajach byłego Związku Radzieckiego. Jako roślina dekoracyjna rokitnik najpiękniej prezentuje się jesienią, gdy dojrzeją niezwykle liczne, dosłownie oblepiające gałązki widoczne z daleka jaskrawo pomarańczowe owoce (może stąd się wzięła rosyjska nazwa tego krzewu - "oblepicha"?). Przykładem niewykorzystania wartości dekoracyjnych tej rośliny, jest Przedsiębiorstwo Zieleni Miejskiej w Krakowie, które w pobliżu Ronda Mogilskiego wysadziło dużo krzewów rokitnika, ale niestety same osobniki żeńskie, ani jednego męskiego.
          Lecznicze i gospodarcze zastosowanie rokitnika ma długie tradycje. Wodne wyciągi z owoców i liści rokitnika były szeroko stosowane w medycynie starożytnej do leczenia chronicznych chorób żołądka, wątroby, dróg oddechowych, w gośćcu oraz najczęściej przy ropnych porażeniach skóry. W starożytnej Grecji rokitnikiem karmiono konie, aby miały błyszczącą sierść, stąd jego nazwa rodzajowa (Hippophaë) składa się z dwóch słów greckich: hippos = koń, phaos = błyszczący. W indyjsko tybetańskiej medycynie owoce, liście i drewno rokitnika wchodzą w skład dziesięciu złożonych receptur, szeroko rekomendowanych dla leczenia chorób przewodu pokarmowego, zapalenia i ropnia płuc a także jako środek przeciwko krwotokom. Podczas I wojny światowej w Rosji suszone owoce stosowano zamiast pigułek z witaminą C. Medycyna ludowa dojrzałe owoce i świeży sok z nich otrzymany stosuje w przypadkach braku apetytu. Miękiszem owoców leczy zranienia oraz pigmentację skóry twarzy, będącą skutkiem oparzenia słonecznego. Odwar z owoców i gałązek rokitnika stosuje zewnętrznie i wewnętrznie przy wypadaniu włosów i łysieniu. Napar z liści był od dawna stosowany na Syberii i Ałtaju jako lekarstwo przy anemii, gnilcu (szkorbut), chorobach reumatycznych, chorobach zapalnych żołądka i przewodu pokarmowego. Zebrane w sierpniu i wysuszone w cieniu liście rokitnika, można stosować jako surowiec do zaparzania aromatycznej, wielowitaminowej herbaty.
          Dzisiaj olej rokitnikowy (Oleum Hippophae) - produkowany w krajach byłego Związku Radzieckiego, - stosowany jest w medycynie współczesnej do leczenia oparzeń, odmrożeń, odleżyn, gruźlicy skóry, egzemy oraz uszkodzeń skóry i błon śluzowych przez promieniowanie radioaktywne. Jest to gęsta, czerwono pomarańczowa ciecz o charakterystycznym smaku i zapachu, o właściwościach witaminy F, gdyż zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe i jest zbliżony do oleju słonecznikowego i lnianego. Olej rokitnikowy działa przeciwbólowo oraz przyspiesza granulację i naskórkowanie uszkodzonych tkanek. Przy leczeniu wrzodów żołądka i dwunastnicy, chronicznym nieżycie, zapaleniu wrzodziejącym jelita grubego, zaleca się zażywać olej rokitnikowy po łyżeczce od herbaty 2 razy dziennie przez 14 do 20 dni. Zewnętrznie - przy nie gojących się wrzodach, chorobach oczu, odmrożeniach, ranach, oparzeniach, odleżynach, egzemach i toczniu skóry oraz innych. Dla wzmocnienia działania zewnętrznego, pożądane jest także stosować go równocześnie do wewnątrz. Jednak nie powinni go stosować wewnętrznie ludzie chorzy na ostre zapalenie pęcherzyka żółciowego, zaburzenia pracy przewodu pokarmowego oraz schorzenia trzustki.
          Dojrzałe owoce rokitnika można jeść świeże a także robić z nich przetwory, takie jak konfitura z cukrem (1 : 1), soki, dżem, nalewki i inne produkty.

Oto kilka przepisów na przetwory:
          Rokitnik z cukrem - 1 kg owoców rokitnika, 1 kg cukru. Umyte i podsuszone na sicie owoce zasypać cukrem, wymieszać i przełożyć w szklane słoiki. Przechowywać w chłodnym miejscu (bez pasteryzacji).
          Piure z rokitnika - 1 kg owoców rokitnika, 1,5 kg cukru. Umyte owoce zalać wrzątkiem, odcedzić na sicie, przetrzeć przez sito (pestki pozostaną na sicie). Otrzymaną masę wymieszać z cukrem, włożyć do słoików i poddać pasteryzacji.
          Sok z owoców rokitnika na słodko - 1 kg owoców rokitnika, 1,5 kg cukru. Dojrzałe, zdrowe owoce przesypujemy cukrem i odstawiamy na 5 do 6 godzin. Następnie stawiamy na piecu i gotujemy na małym ogniu. Później odcedzamy sok, przelewamy do słoików i pasteryzujemy.
          Z uprawianych przeze mnie odmian (kultywarów) rokitnika, najsmaczniejsze do jedzenia prosto z krzewu są owoce odmiany "Moskiewska ananasowa" wyhodowanej w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Moskiewskiego. Jednak zarówno świeże owoce jak i sok z nich uzyskany zawierają wiele kwasów organicznych i dlatego po ich spożyciu podwyższa się kwasowość soku żołądkowego oraz zmienia się pH moczu. Dlatego chorzy na nadkwasotę oraz wrzody żołądka nie powinni ich spożywać. Chorzy na kamicę moczową, powinni przedtem skonsultować się z lekarzem.
          Przy uprawie rokitnika należy pamiętać o jego wymaganiach oraz biologicznych właściwościach, ponieważ jest typowym higro-mezofitem (higrofity - rośliny siedlisk wilgotnych; mezofity - rośliny siedlisk umiarkowanie wilgotnych). Popularnie mówiąc jest on rośliną nadwodną.
           Co prawda, często można spotkać opinię (nawet w polskiej literaturze fachowej), że rokitnik to kserofit, wytrzymały na suszę. Przynosi to szkodę, ponieważ na podstawie stwierdzenia, że rokitnik jest kserofitem różni popularyzatorzy, którzy jak podejrzewam tej rośliny w życiu nigdy nie widzieli, omawiając jego wymagania podają: "gleba sucha", co jest oczywistym błędem.
          Moim zdaniem, teza ta jest powtarzana bezkrytycznie za dawnymi autorami, którzy wyciągnęli pochopne wnioski z powierzchownych obserwacji, bowiem rokitnik jedynie wygląda jak kserofit. Ale dziwny to kserofit, który jest przywiązany do wody, bo przecież dziko rośnie jedynie na brzegach mórz i jezior oraz w dolinach rzek. W dolinie rzeki korzenie roślin nie muszą szukać wody zbyt głęboko, jest to fakt oczywisty. Na brzegu morza wody i pary wodnej nie brakuje, a rokitnik może korzystać także z wody słonawej. A że rośnie na piasku - owszem, na piasku, w którym płynie woda na niewielkiej głębokości. Początkowo, zmylony wyglądem rośliny, ja również byłem zaskoczony, gdy zwiedzając plantację rokitnika w Dendrarium Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Moskiewskiego, gdzie prowadzi się prace naukowe zmierzające do otrzymania nowych kultywarów tej rośliny, zauważyłem, że cały teren jest sztucznie nawadniany. Później zapoznałem się z wynikami badań uczonych z Instytutu Nauk Rolniczych w mieście Gorki, którzy w 1979 roku opublikowali wyniki swoich doświadczeń. Okazało się, że transpiracja liści jest bardziej intensywna u siewek rokitnika populacji środkowo azjatyckiej mających drobne liście, pędy gęsto owłosione i bardzo cierniste, niż u siewek z populacji rosnących na terenach położonych bardziej na północ. Najwięcej jednak zdziwiło badaczy to, że liście rokitnika wydzielały znacznie więcej wody niż liście typowego mezofitu - śliwy ussuryjskiej (Prunus ussuriensis). Co więcej, już w 1952 roku N. A. Maksymow opublikował wyniki swoich badań, które wykazały, że wiele roślin pustynnych, mających wygląd kserofitów jak np. saksauł (Haloxylon ammodendron), czy bylice (Artemisia) odznaczają się dużą intensywnością transpiracji, która jest wyższa, niż u wielu mezofitów. Dzisiaj uważa się, że takie cechy roślin jak owłosienie liści i pędów, spełniają głownie rolę ochrony przed intensywnym promieniowaniem słonecznym.
          Zresztą można się przekonać samemu, gdy zetniemy gałązkę rokitnika, że liście na niej szybko stracą turgor i zwiędną, co wskazuje na szybkie wyparowywanie znajdującej się w nich wody. Nie można też zapominać, że krzewy rokitnika rosnące w Polsce na wybrzeżu Bałtyku, i te rosnące na Syberii należą do dwóch różnych podgatunków, więc mogą mieć nieco inne wymagania. Ale ponieważ wszystkie odmiany uprawiane wyhodowano w Rosji na bazie podgatunku syberyjskiego (Hippophaë rhamnoides L. ssp. mongolica), więc sadząc je w swoim ogródku należy zapewnić im jak najlepsze warunki biorąc pod uwagę wymagania podgatunku syberyjskiego.
           Obserwując moje krzewy zauważyłem, że gdy wiosną są zawsze obsypane zawiązkami owoców, to wystarczy awaria automatycznego podlewania podczas suchej wiosny, żeby rośliny zrzuciły większość niedojrzałych owoców i plon jesienią jest bardzo mały.
          Także nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem (spotykanym w opracowaniach polskich), że "rokitnik ma małe wymagania glebowe". Wymagania glebowe rokitnika nie są małe, tylko specyficzne i często trudno jest je spełnić. Wymaga bowiem gleby przepuszczalnej, lekkiej, nie kwaśnej (najlepiej o odczynie zasadowym), z dużą zawartością przyswajalnego fosforu i potasu oraz próchnicy (chociaż będzie też rósł na glinie). Znosi słabe zasolenie. Na niedużej głębokości (zasadnicza część korzeni znajduje się na głębokości 0,5 do 1m.) winna znajdować się woda (najlepiej płynąca, natleniona). Stagnującej wody rokitnik nie znosi, dlatego nie rośnie w pobliżu błot. Większe plantacje nie znajdujące się w dolinach rzecznych wymagają zainstalowania deszczowni. Najgorzej rokitnik rośnie (i często ginie) na ciężkiej, bardzo żyznej, jak mówią rolnicy "tłustej" glebie ogrodowej.
           Rokitnik jest światłolubny, a nawet światłożądny, w cieniu marnieje i ginie. Nawet niewielkie zacienienie przez sąsiadujące rośliny powoduje "przenoszenie" plonu w górną część korony krzewu.
          Jest całkowicie mrozoodporny, niewrażliwy na przymrozki (mam na myśli odmiany uzyskane w Rosji na bazie podgatunku syberyjskiego).
           Niekiedy na rokitniku spotyka się zielone mszyce, które jest łatwo zwalczyć ogólnie dostępnymi środkami (należy przestrzegać okresu karencji).
Posiadaczy większych ogródków zachęcam do posadzenia kilku krzewów rokitnika (w tym obowiązkowo jeden męski), ze względu na jego walory zdobnicze i użytkowe. Niemniej muszę ostrzec: zbiór owoców rokitnika to najcięższa z prac tego rodzaju!

źródło: G.I.Worobjew (red.), "Lesnaja encikłopedia", Moskwa 1985.

źródło: K.Borowicz (red.), "Atlas rozmieszczenia drzew i krzewów w Polsce", Warszawa-Poznań 1977.



Wróć do Strony Głównej

Moja strona - dorobek autorski © 2002 Jan P. Cieciński